Jak dobrać kolor szminki do czerwonej sukienki?

Około 5 min czytania

Masz w kosmetyczce dwie czerwone pomadki. Obie lubisz, ale kiedy przykładasz je do sukienki, jedna wydaje się niemal różowa, a druga wpada w rudy. Pomaluj usta tą, która podoba ci się bardziej, załóż sukienkę i cofnij się o krok od lustra. Wolisz, żeby wzrok wędrował od dekoltu do ust po dwóch podobnych czerwieniach? A może podoba ci się właśnie ta różowa nuta? Od tej decyzji zależy, po który odcień warto sięgnąć.

Jak rozpoznać odcień czerwieni sukienki?

Słowo „czerwona” równie dobrze opisuje lnianą sukienkę w kolorze dojrzałego pomidora, jak i satynową halkę w odcieniu wiśni. Jeśli trudno ci nazwać kolor swojej, połóż przy dekolcie coś pomarańczowego, a potem coś intensywnie różowego. Mogą to być wstążki, skrawki materiału albo dwie kreski szminki na białej kartce. Z którym kolorem tkanina ma więcej wspólnego? Przy pomarańczu łatwiej zauważyć w niej koralowe tony, przy różu wyłapać malinowe. Tyle wystarczy, żeby wybrać pierwszą pomadkę do przymiarki.

Przyjrzyj się części sukienki, którą widać tuż pod twarzą. Na połyskującej tkaninie zagięcie rękawa może być bordowe, a oświetlone ramię prawie szkarłatne. Rozłóż materiał na płasko i poszukaj koloru pomiędzy cieniem a najjaśniejszym refleksem. Przy sukience we wzory będzie inaczej. Jeśli przy kołnierzyku wypadają drobne czerwone kwiaty na kremowym tle, możesz powtórzyć na ustach czerwień płatków. Nawet dość mocna pomadka zajmie wtedy niewielką część jasnej całości.

Czerwona szminka do czerwonej sukienki. Jak blisko dobierać kolory?

Przy pomidorowej sukience przymierz czerwień z kroplą pomarańczu, przy malinowej spróbuj pomadki z domieszką różu. Gdy oba kolory mają podobną intensywność, uzyskasz wyrazistą parę. Dobrze widać ten efekt przy prostej sukience z dekoltem w łódkę i gładko zaczesanych włosach. Pozioma linia materiału i starannie obrysowane usta wyglądają wtedy jak dwa powtórzenia tego samego koloru.

Co zrobić, jeśli szminka jest odrobinę jaśniejsza niż sukienka i to podobieństwo ciągle wydaje się przypadkowe? Spróbuj powiększyć różnicę. Do jasnej malinowej tkaniny dobierz głębszą wiśnię. Ciemniejszy kontur ust będzie wyraźny także wtedy, gdy narzucisz na ramiona marynarkę i widać będzie już tylko fragment dekoltu. Inny efekt da ta sama wiśniowa pomadka wklepana opuszkiem. Na ustach zostanie półprzezroczysty ślad, bliższy kolorowi soku z wiśni niż ich ciemnej skórki.

Czasem najciekawsza jest właśnie para z dwóch różnych rodzin. Fuksja obok makowej czerwieni daje żywe, niemal plakatowe zestawienie. Jeśli masz ochotę je wypróbować, nałóż fuksję na całe usta i dopiero wtedy oceń kolor z pewnej odległości. Cienka smuga na dłoni niewiele powie o tym, jak w takim makijażu wygląda uśmiech. Podoba ci się połączenie, ale wolałabyś widzieć mniej różu? Odciśnij jedną warstwę w chusteczkę i obejrzyj usta jeszcze raz.

Jaka szminka nude pasuje do czerwonej sukienki?

Przy falbanach tuż pod brodą albo dużej kokardzie na ramieniu możesz mieć ochotę zostawić ustom tylko delikatny kolor. Zacznij od obejrzenia ich w dziennym świetle. Jeśli mają różowy odcień, przymierz przygaszony róż. Przy ustach wpadających w brąz sięgnij po różane drewno albo karmel. Na głęboko pigmentowanych ustach podobnie subtelny efekt może dać kakao lub śliwka nałożona cienką warstwą. Nazwa „nude” na opakowaniu niewiele rozstrzyga, bo ten sam beż na jednej osobie będzie ledwie widoczny, a na innej stworzy jasną, kryjącą plamę.

Dobrym sprawdzianem jest moment, w którym zapinasz sukienkę i puszczasz włosy. Jeżeli podoba ci się spokojny kolor makijażu, ale usta zdają się znikać przy twarzy, zaznacz ich zewnętrzne kąciki kredką w odcieniu naturalnej czerwieni wargowej. Rozetrzyj kreskę do środka i dopiero wtedy dodaj pomadkę. Możesz też sięgnąć po odcień o ton głębszy. To szczególnie wygodne, gdy lubisz malować usta jednym ruchem i chcesz zabrać do torebki tylko szminkę.

Mat, satyna czy połysk przy czerwieni?

Wyobraź sobie prostą sukienkę z czerwonej bawełny i trzy wersje tych samych malinowych ust. Kryjący mat z ostrym obrysem daje graficzny efekt. Satynowa szminka zostawia na dolnej wardze miękki refleks, który widać, gdy odwracasz głowę. Z kolei przezroczysty malinowy błyszczyk pozwala dostrzec naturalne zróżnicowanie koloru ust. Jeśli czerwień w sztyfcie pasuje do sukienki, a na twarzy wydaje ci się zbyt oficjalna, spróbuj najpierw rozetrzeć granicę koloru czystym pędzelkiem. Sam mniej precyzyjny kontur potrafi zmienić charakter makijażu.

Przy satynowej sukience sprawdź, gdzie pada światło. Kiedy zarówno dekolt, jak i mocno polakierowane usta błyszczą przy każdym ruchu, możesz polubić ten efekt na wieczór. Jeśli refleksów robi się dla ciebie za dużo, zostaw połysk tylko na środku dolnej wargi albo wybierz szminkę o aksamitnym wykończeniu. Przy cekinach zrób próbę również z kolczykami. Duże srebrne koła, migoczący dekolt i mokry połysk na ustach zupełnie inaczej rozkładają akcenty niż sama sukienka oglądana na wieszaku.

Jak wybrać między dwiema pomadkami przed wyjściem?

Przymierz obie po kolei do gotowego stroju. Przy pierwszej zrób zdjęcie obejmujące twarz i dekolt. Zmyj pomadkę, osusz usta, nałóż drugą i stań w tym samym miejscu. Obejrzyj zdjęcia obok siebie bez filtrów. Sprawdź, w której wersji bardziej podoba ci się cała sylwetka od ramion w górę. Na zbliżeniu łatwo zachwycić się samą szminką i przeoczyć, że z odległości rozmowy wzrok od razu biegnie do błyszczącej kokardy albo różu na policzkach.

Gdy wybierasz pomadkę na kolację, zerknij w lustro również przy zapalonej lampie. Być może w dziennym świetle wygrywała przydymiona malina, a wieczorem chętniej nosiłabyś jaśniejszą czerwień. Zrób jeszcze jedną rzecz, zanim schowasz wybraną szminkę do torebki. Napij się wody i zobacz, jak wygląda środek ust. Jeśli po łyku zostaje wyraźna obwódka, przetrzyj ją opuszkiem i sprawdź, czy podoba ci się taki miękki ślad. To dobry sposób na rozstrzygnięcie remisu przed wieczorem, podczas którego wolisz zostać przy stole, gdy pojawi się deser.